fbpx
Home / historie pacjentów / Pani Wandzia i jej walka z fibromialgią
- 29 lipca 2020

Pani Wandzia i jej walka z fibromialgią

Monika

Fibromialgia dopiero niedawno została uznana za odrębną chorobę, a lekarze nadal są podzieleni co do akceptacji jej występowania. Ponieważ objawy tej choroby są niecharakterystyczne i mogą sugerować inne schorzenia, pacjent odbywa z reguły długą wędrówkę po różnych specjalistach. Wiele osób o istnieniu tej choroby usłyszało pierwszy raz w życiu, gdy Lady Gaga powiedziała, że ją ma. Przyznał się do niej również Morgan Freeman. Wtedy zaczęło się więcej mówić o chorobie.

Fibromialgia to stan układu nerwowego, zmieniający odbiór bólu i jego przeżywanie. Boli praktycznie całe ciało. Choroba ta często mylona jest z depresją. Jednak są to dwie odrębne choroby, o częściowo nakładających się objawach. Depresja nie powoduje fibromialgii – to fibromialgia może sprzyjać zaburzeniom nastroju. W momencie kiedy ból utrzymuje się bez przerwy naturalną reakcją jest obniżenie nastroju. Fibromialgię można porównać do zranionego organizmu. Codzienne cierpienie zmniejsza jego aktywność. Trudno jest trafić na specjalistę, bo wielu lekarzy fibromialgii nie rozumie. Nie potrafi jej rozpoznać, ignoruje. Fibromialgii nie da się zobaczyć. Nie widać jej w prześwietleniu czy badaniu krwi, u każdego objawia się inaczej. Jest natomiast jeden wspólny element – wszechobecny ból.

Pani Wanda od 4 lat zmaga się z fibromialgią. Pomimo choroby jest niezwykłą osobą o zadziwiająco pozytywnym nastawieniu i miłością do świata. Ma wiele pasji, o których często opowiada. Jednak dolegliwości bólowe znacząco wpływają na komfort  jej życia. Zdarzają się gorsze dni i wcale nas to nie dziwi. Niejeden człowiek by się poddał, załamał. Pani Wandzia jednak walczy – to prawdziwa wojowniczka. Walczy o swoją codzienność. Chce jak najdłużej zachować sprawność i samodzielność. Kiedy pierwszy raz się spotkałyśmy był to dzień z tych gorszych. Pamiętam jak Pani powiedziała, że ma już dość. Wszystko ją bolało i nikt nie potrafił jej pomóc. Nawet sfera psychiczna pozostawiała wiele do życzenia. Leki nie pomagały, wręcz otumaniały, a przecież Pani Wanda do żywioł, który chce być jak najdłużej aktywny. Oprócz tlenoterapii zaproponowałam jej, że pomogę jej znaleźć dobrego psychiatrę i terapeutę. W fibromialgii ważne jest, aby pacjent otrzymał pomoc na wielu płaszczyznach. Pani Wanda jest już po 5 sesjach. Bardzo pozytywnie podchodzi do terapii. Dolegliwości bólowe uległy zmniejszeniu, a i samopoczucie znacznie się poprawiło. Twierdzi, że nareszcie odzyskała nadzieję, że coś może jej pomóc. Jesteśmy również po wizycie u psychiatry, który przypisał leki na depresję, stosowane również w fibromialgii. Niwelują one napięcia mięśniowe dzięki czemu przyczyniają się do redukcji bólu. Z radością będę się dzielić dalszymi losami Pani Wandzi. Stała się moją przyszywaną Szaloną Babcią 🙂

Zgodnie z badaniami przeprowadzonymi na Rice Univeristy oraz w Izraelu stan kobiet z fibromialgią ulega znacznej poprawie po zabiegach w komorze hiperbarycznej. W wyniku badania klinicznego z udziałem 48 kobiet, u których zdiagnozowano fibromialgię, okazało się, że zastosowanie hiperbarii tlenowej przyniosło złagodzenie objawów u wszystkich uczestniczek badania.

Sesje w komorze hiperbarycznej pomogły pacjentom znacznie zredukować ból, a nawet wyeliminować, stosowanie leków przeciwbólowych. Naukowcy są zdania, że o ile zażywanie leków łagodziło ból, to nie cofało zmian, podczas gdy terapia HBOT usuwa przyczynę choroby.

Wyniki są bardzo obiecujące, ponieważ – przeciwnie niż dotychczasowe sposoby walki z fibromialgią, które przynoszą jedynie symptomatyczna ulgę, HBOT celuje w przyczynę: patologię mózgu odpowiedzialną za syndrom. Oznacza to, że naprawa mózgu, włącznie z neuronalną regeneracją, jest możliwa nawet w przypadku chronicznych i długotrwałych symptomów bólowych.

Ostatnie artykuły w tej kategorii